czwartek, 31 stycznia 2013

Początek



28 maja
 Siedziałam w swoim pokoju, gdzie leżały stosy pudeł i walizki.. przeprowadzaliśmy się z rodzina na wieś.. mój tata dostał dobrą pracę i nie chce już mieszkać w małym mieszkanku w bloku.. trochę mi to nie pasuje, bo będę miała daleko do przyjaciół.. no ale trudno.. przynajmniej szkoły nie zmienię. Musze się przyzwyczaić ,nie mam wyboru. zebraliśmy pudła i walizki do zamówionego busa towarowego. i pojechaliśmy.. jedzie się około 20 minut. ale dla mnie to i tak daleko.. od przyjaciół, chłopaka i wszystkich znajomych...
wcześniej mogłam w każdej chwili wyjść i spotkać się z kim chciałam.. a teraz... bd musiała dojeżdżać.. no ale trudno.. ja nie mam nic do mówienia

31 maja
Już się trochę rozpakowaliśmy.. właściwie to tylko kilka pudeł zostało.

rodzice jutro wyjeżdżali bo jakiś wyjazd tata miał i mamę brał ze sobą. ja miałam zostać w dom u. planowałam zaprosić przyjaciół.. tak się cieszyłam na to.. czułam się tam taka samotna.. nikogo nie znałam..
Tylko sąsiadów
.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz